Wysłany: 2008-10-24, 19:31 Dieta South Beach :) powalczmy razem
hej
Jestem Madlen i tak jak wszysyc sie odchudzam
wpisuje ( a wlasciwie przepisuje) wam ponizej zalozenia diety plaz poludnia, czyli South Beach
dieta dla ludzi ktorzy sie nie glodza
ktora absolutnie nie kaze liczyc kalorii, przeciwnie najadac sie absolutnie do syta
dieta dzieki ktorej duzo schudlam a skora nie wisi na mnie brzydko
dieta..ktora pan Agatson stworzyl po to by odchudzic amerykanskich grubasow
dieta..ktora w szczegolnosci odchudza najbardziej nielubiane partie brzuszne
dieta..ktora wlasciwie nie jest dieta..tylko madrym sposobem na zycie
zapraszam do odchudzania bedzie razniej
Co to jest South Beach??
"Dieta South Beach nie jest dietą niskowęglowodanową. Nie jest też dieta niskotłuszczową. Uczy natomiast, jak oprzeć odżywianie na właściwych tłuszczach i węglowodanach - które będziemy nazywać dobrymi - i bez specjalnego trudu obchodzić się bez złych. W rezultacie będziesz zdrowszy i schudniesz - od 4 do ponad 6 kilogramów w ciągu najbliższych 2 tygodni."
I etap odchudzania
Etap I trwający 2 tygodnie - chociaż przez wiele osób przedłużany, bo wtedy traci się najwięcej kilogramów - ma na celu zlikwidowanie w naszym organizmie insulinooporności, czyli tzw. stanu przedcukrzycowego. W I fazie jedząc produkty o niskim indeksie glikemicznym (IG) nie wywołujemy w organizmie wyrzutów dużej ilości insuliny do krwi, które powodują szybkie wchłonięcie dostarczonych węglowodanów, powodując po szybkim czasie ich spadek poniżej normy, czyli hipoglikemię. Tu jemy produkty, które nie zawierają dużej ilości cukrów, a co za tym idzie, nie powodują skoków insuliny i na dłużej nas sycą. W I fazie musimy zrezygnować z owoców, chleba, makaronu, ziemniaków i oczywiście cukru, za to będziemy jedli dużo warzyw, wołowinę, kurczaka, ryby, a także orzechy. Zrezygnować też trzeba ze wszelkiego rodzaju słodyczy, które zawierają duże ilości cukrów prostych. W I etapie powinno się jeść 5 posiłków dziennie: śniadanie, przekąskę, obiad, przekąskę, kolację. Nie wolno rezygnować z kolacji, ponieważ można w ten sposób rozstroić swój metabolizm i przestawić go na "tryb oszczędny", co może spowodować zahamowanie procesu utraty wagi. Nie należy stosować też metody niejedzenia po 17 czy 18, bo może to mieć taki sam skutek. Najlepiej jeść ostatni posiłek 2,5-3h przed snem. Nie zaleca się też ciągłego kontrolowania wagi, a dr Agatston wręcz zabrania liczenia kalorii.
Co jeść w I etapie??
- wołowina, wieprzowina i cielęcina (chude części)
- drób, a mianowicie piersi z kurczaka i indyka, bo są to najchudsze części
- sery żółte odtłuszczone oraz feta, serek wiejski, ricotta, mozarella, a także odtłuszczone tofu (dieta nie poleca jedzenia produktów typu light, ponieważ często zamiast tłuszczu zawierają więcej cukru, jedynie nabiał powinien być odtłuszczony)
- orzechy, migdały (są świetne jako przekąska, porcja 15 orzeszków, 30 pistacji, bo są małe)
- jajka (bardzo polecam w I etapie jeść na śniadanie jajecznice, ponieważ jest sycąca i zapewnia uczucie sytości na kilka godzin, można z nich też zrobić omlet, ale bez mąki)
- bakłażany, brokuły, cukinie, fasola (różne rodzaje), groch (z puszki tylko jeśli jest bez cukru), bób, grzyby (wszystkie odmiany), jarmuż, kalafior, kapusta, karczochy, kiełki, ogórki, rukiew wodna, rzepa, sałata (wszystkie odmiany), seler, szparagi, szpinak
- z produktów nabiałowych można jeść: jogurt naturalny 0%, maślankę, mleko 0%, kefir, pozostałe produkty są niedozwolone (np. jogurty owocowe)
- jeśli chcemy coś usmażyć lub zrobić sos do sałatki to najlepiej użyć oliwy z oliwek, oleju rzepakowego lub oleju z pestek winogron, ponieważ zawierają one dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych
- można też jeść cukierki bez cukru, galaretkę bez cukru
Czego unikać w I etapie??
- tłustych mięs wszelkiego rodzaju
- pełnotłustych serów
- wszystkich owoców (może oprócz cytryny do herbaty)
- z warzyw: buraki, kukurydza, marchew, pomidory (można jeden normalny na posiłek), ziemniaki białe i słodkie (bataty)
- należy zrezygnować z ryżu, makaronu wszelkiego rodzaju, owsianki, płatków śniadaniowych, produktów z mąki, wszelkiego rodzaju pieczywa
- oczywiście wszelkiego rodzaju alkohole także są zabronione
II etap odchudzania
Faza II polega na stopniowym wprowadzaniu części produktów, które odrzuciliśmy w I etapie. Po "oczyszczeniu" naszego krwioobiegu (pozbyciu się insulinooporności) zaczynamy powoli jeść inne rzeczy, jednak nadal ograniczamy porcje. Można wprowadzić owoce, pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż i razowy makaron. Jednak trzeba uważać na razowy chleb, ponieważ często jest on w większości z białej mąki, a ciemny kolor zawdzięcza karmelowi. Trzeba szukać pieczywa z pełnego ziarna, np. chlebki firm Mestemacher i Oskroba, są pełnoziarniste, jest to głównie ziarno i jakiś tam łącznik. I o to chodzi w dobrym chlebie w znaczeniu diety. Etap II powinien trwać do uzyskania pożądanej wagi. Można wracać do etapu I jeśli zdarzy nam się gdzieś wyjechać i nie móc jeść zgodnie z dietą lub mocniej naruszyć zasady diety. Dieta jest bardzo "wyrozumiała", jedno odstępstwo nie rujnuje nam całej diety, warto jednak pamiętać, że jeden grzeszek pociąga drugi i trzeba uważać, żeby całkiem nie wypaść z rytmu diety.
Co można wprowadzić w II etapie??
Oczywiście nadal jemy wszystkie dozwolone produkty z I fazy oraz nasz jadłospis możemy wzbogacić w:
- owoce, oprócz tych, które maja wysoki indeks glikemiczny
- wracamy do nabiału, jednak starajmy się wybierać produkty odtłuszczone, ale trzeba uważać, by jogurty typu light lub 0% nie były z cukrem
- makarony razowe, pieczywo pełnoziarniste, płatki o wysokiej zawartości błonnika, płatki owsiane (ale nie błyskawiczne), płatki zbożowe, brązowy ryż, słodkie ziemniaki (bataty)
- możemy też od czasu do czasu pozwolić sobie na kostkę gorzkiej czekolady (o jak najwyższej zawartości kakao) i na lampkę czerwonego wina
Czego należy nadal unikać lub jeść bardzo rzadko??
- białe pieczywo, ciasteczka, ciasteczka ryżowe, makarony z białej mąki, płatki kukurydziane, biały ryż,
- białe ziemniaki, buraki, kukurydza, marchew
- z owoców raczej unikajmy: ananasa, arbuza, bananów, owoców z puszki w syropie, rodzynek i słodzonych soków owocowych (dieta poleca zamiast wypicia soku zjeść owoc, z którego jest ten sok
- unikamy nadal dżemów, lodów i miodu
III etap "odchudzania"
Napisałam "odchudzania", ponieważ w tym etapie już nie chudniemy, trwa on do końca życia i jest po to, żeby utrzymać efekty i mieć zdrowe serce, ponieważ South Beach została stworzona dla osób z chorobami serca, ale z powodzeniem mogą ją stosować wszyscy, którzy chcą się w przyszłości przed nimi uchronić.
W III etapie nie ma już produktów zabronionych, jednak chodzi o to, żeby pamiętać o nawykach z poprzednich dwóch etapów. Teraz jemy już normalne porcje, można wrócić do 3 posiłków dziennie. Gdy czegoś nam się bardzo chce - nie odmawiajmy sobie, ale też nie pozwalajmy sobie na wielkie szaleństwo zbyt często. Jednak jeśli już nam się zdarzy, wtedy możemy na tydzień lub dwa wrócić do I etapu, zrzucić to co "odrobiliśmy" i z powrotem wrócić do etapu III. Nie wolno myśleć o tym jak o cofaniu się, dieta została specjalnie tak zaprojektowana, żeby można było jeść tak jak się lubi, a jeśli przesadzimy móc to nadrobić i nie martwić się efektem jo-jo.
Diety South Beach nie powinny stosować:
Osoby z hipoglikemią (obniżonym poziomem cukru we krwi), chorzy na cukrzycę muszą najpierw skonsultować się z lekarzem, dieta w połączeniu z lekami może spowodować zbyt drastyczny spadek poziomu glukozy, osoby z wysokim poziomem cholesterolu we krwi powinny ograniczyć spożycie jajek (w menu jest ich dużo) i zastąpić je np. rybami i drobiem.
a tutaj wpisuje przykladowy jadlospis na pierwsze 2 tygodnie pierwszej fazy
ulozony przez moja przyjaciolke, ktora mam nadzieje tez kiedys tu przyjdzie
Dzień 1
Ś Sałatka z kapusty pekińskiej (zrób od razu więcej) + 6 plasterków drobiowej+ jajko na twardo z majonezem
P Duży kefir 0,5 ml 1,5% tłuszczu
O Spaghetti z mielonego indyka z sosem pomidorowym + makaron sojowy
P serek homo lub wiejski odtłuszczony (może być ze słodzikiem) + orzechy
K Sałatka ze śniadania + wędlina około 6-8 plasterków
Dzień 2
Ś Sałatka z wczoraj + parówki drobiowe + ewentualnie jajco na twardo +majonez kleks
P Duży kefir jak wyżej + orzechy
O Spaghetti z wczoraj + makaron sojowy
P Duży kefir
K Sałatka + wędlina
Dzień 3 (Zakładając że skończyły się zapasy spaghetti i sałatki)
Ś Zawijaski: do sałaty lodowej pakować wędlinę i ogór kiszony i takie dwa + jaja na twardo z majonezem (kleks)
P Standardowo kefirek duży
O Gulasz z cycka kurzego z pieczarkami w sosie śmietanowym+ ogóry kiszone
P Jogurt lub serek (może być na słodko) + orzechy jak masz chuć
K Zawijaski śniadaniowe 2 szt + pół puszki fasolki
Dzień 4
Ś Sałatka z resztek sałaty (ogór kisz +pół puszki fasolki +sałata) +(twoja ulubiona )wędlina drobiowa ewentualnie parówki drobiowe
P Kefirek lub zawijasek (wędlina + ogórek +sałata)
O Gulasz z wczoraj + ogór kiszony
P Kefirek lub jogurt + orzechy (migdały etc.)
K Twaróg chudy ze szczypiorkiem i cebulką a jak się da to z rzodkiewkami + sałata
Dzień 5
Ś Twaróg z kolacji + wędlina
P Galaretka bez cukru możesz sobie wypić a kto broni
O Gulasz z przed wczoraj (nie pękaj nie otrujesz się) + ogór kiszony
P Pół puszki fasolki + orzechy jak chcesz
K Sałatka z drobno siekanego surowego kalafiora lub gotowanego + ... wędlina drobiowa
Dzień 6
Ś Sałatka z kalafiora + wędlina i jajko lub dwa na twardo
P Kefirek
O Cyc z kurczaka duszony (przygotuj od razu ze trzy + brokuły (do woli)
P Kefirek lub brokuły z obiadu
K Sałatka z kalafiorka jeśli nie ucieka z piskiem +wędlina
Dzień 7
Ś Zawijasy z sałaty lodowej jak wyżej opisano + wędlinka i mogą być brokuły
P KEFIREK OCZYWIŚCIE :fuckyou2:
O Cyc z kurczaka + brokuły lub ogórek z sałatą
P Brokuły lub kefirek lub galaretka bez cukru jak się da zorganizować
K Sałatka z resztek sałaty lodowej i omlecik z dwóch jajek z dwoma plasterkami wędliny (już ci odpuszczę te 6 plastrów wyjątkowo )
PÓŁMETEK
Dzień 8
Ś Zawijaski z sałaty lodowej wędliny ogóra kiszonego z majonezem i to tak ze trzy sztuki
P Kefirek
O Zupka pomidorowa z kluskami z jajca
P Może być ten Twój paprykarz sojowy o ile to to bez ryżu jest
K Jajecznica z pieczarkami (usmaż więcej pieczarek) + zawijasek z wędliny i sałaty np
Dzień 9
Ś Pieczarki z wczoraj +jajka na twardo
P Domyśl się ...no przecież że fasolka pół puszki!!
O Zupka pomidorowa z wczoraj z kluskami z jajca
P paprykarz albo kefirek
K Tatar z łososia wędzonego (łosoś +cebulka + groszek z puszki)
Dzień 10
Ś Tatar z łososia
P fasolka drugie pół puszki
O Sałatka z duszoną piersią z kurczaka (cycka nie żałować do sałatki w końcu to ma być obiad )
P jogurt czy coś tam
K jajecznica z wędliną
Dzień 11
Ś Sałatka z piersią kurczaka
P Może być zsiadłe mleko jak nadal kefirku dosyć )
O Bigosik Anpiki (zrób ilość na trzy dni)
P Serek wiejski
K Sałatka ze śniadania
Dzień 12
Ś Sałatka a jak
P Kefirek
O Bigosik Anpiki
P serek wiejski
K Jeśli sałatka z kurczaka się skończyła to robimy sałatkę z fetą Sałata ogór ziel cebulka pomidor i feta light
Dzień 13
Ś Sałatka feta + ciut wędlinki
P serek wiejski
O Bigosik Anpiki
P Zsiadłe mleko
K Sałatka feta
Dzień 14
Ś Zawijaski sałatowe 3 szt (wędlina ogór zielony lub kiszony)
P Kefirek
O Cyc duszony z kurczaka z pieczarkami może być w sosie pomidorowym
P Serek wiejski
K Jajecznica + zawijaski z wędliny lub sałaty
Wątpliwe przepisy:
Sałatka z kapusty pekińskiej Najprostsza jak się tylko da Kapusta + ogórek kiszony +puszka fasolki+ np. jajko na twardo ale nie koniecznie do tego standardowy sos 1.1 majonez z jogurtem Resztę pozostawiam wyobraźni Może zamiast kapusty być sałata lodowa
Zawijaski z sałaty Polecam do tego sałatę lodową bo jest cudownie krucha i długo w lodówce tę kruchość zachowuje (Normalna potrafi mieć konsystencje szmaty) I sru w liście zawija się wędlinę ser feta można ogórka zielonego lub kiszonego można dać majonez
Sałatka z kalafiora Może być z surowego startego albo gotowane różyczki z dresingiem standardowym (1.1 majonez z jogurtem) mniam
Sałatka z kurczakiem może być przepis Puni (ale bez papryki jak nie lubisz) albo cycek z ogórkiem kiszonym z jajkiem cebulką groszkiem (innymi słowy jarzynowa zwykła a zamiast marchewki kurczak POLECAM bo pycha można żreć kubłami )
no tak to na razie popisze sama do siebie
ja obecnie ciagne faze pierwsza..juz tak od 12 dni ciagne
jestem jakies 4-5 kg in minus
dzisiaj tak bylo
posilki jemy generalnie z 3 godzinnymi odstepami..bo tyle potrzebne nam jest cirka na strawienie
owsianka ze slodzikiem(male odstepstwo na rzecz fazy drugiej)
parowek drobiowych sporo plus pomidor
dwa jajka na twardo, tunczyk z puchy, drugi pomidor, dwa serki light krowka smieszka ( w ramach obiadu to bylo, bo akurat praca mi nie pozwala w tych godzinach jesc cos bardziej)
nastepnie znowu parowki, pomidor
a na kolacje robie musake wersje odtluszczona
mrrrrr
ciekawe czy mi ktos uwierzy ze ja na tym chudne heheheh
a tak jest
no wiesz Majka latwo nie szzlo, ja mam synkow 7 letniego i 2 letniego..i nie od razu odpuscilo. a poza tym i tak jeszcze zostalo
faktem jest ze na tej diecie zaczynasz sie modlic do jablka po jakims czasie
ale teraz znowu mam przyplaw motywacji
no taaaaaaaaak, znam skads ten problem pogniewania sie na forum
hehehhe
no coz zobaczymy
zastap ryba, twarogiem albo jajcami
no nie da sie..bez bialeczka
ja jestem total miesozerca drapieznik..bez dostepu do swiezej krwi slabne hehehhe
a Montignac jest bardzo podobny, ale jednak bardziej restykcyjny
i tam czegos z czyms nie mozna laczyc
a tutaj mozna
SB super reguluje przemiane materii..po jakims czasie nawet do kibelka sie z zegarkiem w reku biega
a poza tym ja kocham jedzonko, wiec nie dam rady bez
no generalnie ona ma potrwac 2 tygodnie i pozniej raczej ostrzegaja, ze masz wlaczyc 2 i wlaczyc wegle
ale wiesz..pierwsza faza najlepiej zbija kilogramy
z restza robie czasem odstepstwa..ale glownie na rzecz owsianki
na drugiej fazie to bedzie chyba kazde moje sniadanko
no..przynajmniej w dni kiedy praca pozwoli mi je zrobic
a blonnik jesz w formie naturalnej czy kupujesz blonnik jako blonnik, bo i tak mozna.. i np. po dwie lzyki dodaje sie do posilku
heheh fajnie masz ze sie tak wyregulowalas
pozniej raczej ostrzegaja, ze masz wlaczyc 2 i wlaczyc wegle
no to slusznie, kiedys odchudzalam sie wylaczajac weglowodany z diety i jesli to ograniczanie trwalo dluzej, to konczylo sie strasznym apetytem na wegle
Blonnik jem w formie naturalnej - w warzywach i razowych produktach zbozowych.
A owsianke jem prawie codziennie na sniadanie, naszlo mnie na nia pod koniec ciazy i juz tak mi zostalo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum