hej
jestem tu nowa i trochę mi trudno ogarnąć co i jak się u was je
czy wszyscy jesteście na jednym typie diety, czy nie
a jeśli tak, to jakie diety u was są?
i czy ktoś stosuje dietę oparta na niskim Indeksie Glikemicznym - czyli np. South Beach..bo ja akurat na takiej jestem...dodam ze dietę stosuje od dawna w połączeniu z aktywnością fizyczna i mam mile efekty
po drugiej ciąży ważyłam 90 kg teraz 72..i wciąż jestem w drodze
chętnie znalazłabym swoja podgrupę
albo w ogóle dajcie mi jakąś wskazówkę jak się tu poruszać
Trafilas akurat na okres malej aktywnosci - duzo osob sie wykruszylo, z braku czasu, checi albo motywacji. Ale moze jeszcze bedzie lepiej, na pewno nowe osoby entuzjastycznie nastawione do odchudzania moga pomoc w rozruszaniu forum
Mozesz zalozyc swoj watek w dziale "Odchudzanie" (tytul dzialu na czerwono), przeznaczonym dla nowych forumowiczow. Po pewnym czasie, jesli dasz sie poznac i pokazesz, ze odchudzasz sie madrze (nie stosujesz diety glodowej, ponizej 1000kcal - to jest glowny warunek bycia na forum), admin przeniesie Twoj watek do dzialu "zdrowe odchudzanie" (tytul na zielono). W Twoim watku mozesz wpisywac swoje jadlospisy, ale tez i pisac ogolnie, co Ci lezy na watrobie
Jesli chodzi o nasze diety/sposoby odzywiania, to nie mamy grup; wiekszosc forumowiczow walczy z waga od lat i kazdy wypracowal sobie taka diete, ktora najlepiej u niego dziala (choc z trzymaniem tej diety bywa roznie ).
Bardzo chetnie poczytam, jak wyglada dieta South Beach w praktyce
Ja tez zrzucam kilogramy ciazowe, tzn. nawet juz je zrzucilam i waze troche mniej niz przed ciaza. A moja metoda to zdrowe, zrownowazone posilki (duzo warzyw, razowe produkty zbozowe, chudy nabial, ryby, tluszcze roslinne), ok. 2000kcal dziennie, duzo ruchu i karmienie piersia.
))))
fajnie ze sie odezwalas
z forami nigdy nic nie wiadomo hehe, czlowiek cos napisze..a sie potem okazuje ze w tym miejscu juz tylko wspomnienia po ludziach pozostaly i ich posty
pojde zalozyc swoj watek
i wpisze zalozenia diety
:)))))
z forami nigdy nic nie wiadomo hehe, czlowiek cos napisze..a sie potem okazuje ze w tym miejscu juz tylko wspomnienia po ludziach pozostaly i ich posty
Ciekawe czy mozna jakies badania zrobic na temat funkcji forow w utrzymaniu zrowej psychiki. Ludzie pisza, wiec sa potrzebne. Trzeba sie wygadac, spotkac z ludzmi, wyrzucic stres, poznac inne pukty widzenia, wymienic opinie, uzyskac rady i pomoc doswiadczonych.
tylko czemu nie mozna zrobic tego bez internetu?
Odkad Majka jest na swiecie mysle troche na ten temat i mam wrazenie, ze nasz cywilizowany swiat jest troche przecywilizowany i niezbyt zdrowy dla ludzi
I nie lubie samochodow, w ogole bym ich zabronila. Trzeba na nogach chodzic i na rowerach jezdzic, autobusy istnieja w koncu!
heh... sie wyzalilam
ja tez uwazam ze swiat dawno stal sie juz przecywilizowany
nie wiem czemu bezposredni kontakt z drugim czlowiekiem stal sie taki trudny
czasem mysle, ze im bardziej wsiakam w zycie wirtualne...tym trudniej wrocic mi do swiata prawdziwego
ale pracuje nad tym usilnie
heheh, autobusy powiadasz
ja w danii pracuje jako kierowca autobusu miejskiego
woze dzieci, starsze panie po niewielkich miasteczkach i wioskach wzdluz wybrzeza Baltyku
i wiesz co
cale zycie w Polsce, jakies 8 lat pracowalam jako dziennikarz ekonomiczny
a teraz jestem o wiele blizej ludzi, niz tam w biurowcach Warszawy
mam babciunie, ktore mi cale zycie opowiadaja w autobusie
albo jezdza ze mna caly dzien, a na przerwach pijemy trazem kawke
mam tez dziadkow wedrownikow, ktorzy na koniec przychodza i daja mi w nagrode czarne dunskie lakridsy blee, jak dla mnie pysk to wykreca, ale dzielnie je polykam
bardzo sie zmienilam zyjac inaczej
teraz tez pisze..ale bajki dla dzieci
te opowiesci babci i dziadkow to musi byc najlepsza nauka a
Madlen napisał/a:
czarne dunskie lakridsy
a co to takiego?
Madlen napisał/a:
teraz tez pisze..ale bajki dla dzieci
to moze za pare miesiecy poprosze Cie o przeslanie mi kilku bajeczek, bede mogla czytac Emirkowi
Cytat:
tylko czemu nie mozna zrobic tego bez internetu?
mozna, w koncu nie siedzimy tylko w internecie; ale organizacyjnie to bardzo ulatwia sprawe - a w zyciu nie tak latwo zebrac w ciagu dnia kilka-kilkanascie osob razem. Poza tym na forum nawet jesli nie zbierzesz tych osob razem w jednym czasie, to i tak da sie gadac, bo twoj post sobie poczeka, az ktos przyjdzie i go przeczyta.
dobra przesle jak skoncze pisac
to sa bajki kierowcy autobusu, wszytsko dzieje sie w miasteczkach i wioskach gdzie jezdze
na liniach, ktorymi jezdze
a bohaterami sa moi pasazerowie.hehe tylko przydarzaja im sie niesamowite historie
etraz pisze je po polsku,ale w zamiarze chce je przetlumaczyc na dusnki
i moze pozniej wydrukuje w gazetce kierowcy heheh
taki to wielki plan
lakridsy to typowo dusnkie cukierki...z wygladu przypominaja troche zelki czy miski
ale samk maja amoniaku
wykrecaja pyska
Dunczycy je kochaja, mniej wiecej tak jak polacy bigos
i kompletnie nie moga zrozumiec dlaczego obcokrajowcy po wlozeniu ich do buzi nie popadaja jednak w zachwyt
kurcze przepraszam was za błędy z jakimi pisze
postaram się poprawić
to taka choroba zawodowa i fakt, ze zawsze później działała korekta, która ewentualnie poprawiała literówki
no i ja szybko pisze
Az zazdroszcze takiego zycia Daleko od zgielku, pospiechu, wiecznej pogoni za pieniadzem...
A co do internetu- dla mnie jego wartosc terapeutyczna ma duzo wspolnego z anonimowoscia- mozna sie wygadac, bez obawy, ze ktos pozniej przekaze to dalej. Nawet jesli pisze sie o swoich problemach, czy kompleksach, to nie przeklada sie to na stosunek czlowieka do ciebie w normalnym zyciu. Wreszcie- mam takie wrazenie, ze w realnym swiecie zawsze staramy sie wypasc lepiej niz jest naprawde, wiec nie dajemy sobie szans na szczerosc, intymnosc, uzalanie sie itd. Falszujemy swoj obraz, chowamy sie w skorupie, ktora sami stworzylismy, albo co gorsza, ktora nam wmuszono. W internecie mozemy byc chyba bardziej soba, zwlaszcza na forach tematycznych. Smutne to jest, ale jakos swobodniej mi tu mowic o problemach zwiazanych z odchudzaniem niz w realu, gdzie panuje kult ciala i wiecznej urody. Jasne, sa ludzie, z ktorymi moge pogadac o wszystkim i kiedy tylko chce, ale czasem potrzebuje swiezego spojrzenia, a zwlaszcza rad osob, ktore znaja moj problem z autopsji.
aureus, w necie tez duzo osob falszuje swoj obraz i sie "upieksza"... Ale dla mnie to prawda, co piszesz, ze czesto latwiej jest rozne rzeczy napisac niz powiedziec; poza tym w necie, jesli chcemy dac sie poznac, musimy o sobie duzo wiecej napisac/opowiedziec niz w zyciu, bo nie mozemy wszystkiego wyrazic na zywo sama swoja osoba.
Przez to mam wrazenie, ze wiele osob z netu znam lepiej niz wiekszosc osob z otoczenia.
Masz racje Nowalijka. W necie nie ocenia sie po wygladzie - bo nie widac. A to duzo zmienia w zyciu. Wiem z wlasnego doswiadczenia
Teraz jestesmy w USA i wszyscy mowia ze Maja jest "pretty", "cute", the cutest baby I`ve ever seen, beautiful, gorgous, etc. Ciagle to slyszymy. Widac w parku, ze nie na wszystkie dzieci ludzie tak reaguja. I tak sobie mysle, ze oni nie wiedza jaki z Majki potwor Bo to urwis do kwardatu a nie sliczna dziewczynka!!!
soh ale jak sie patrzy na jej zdjecie to nie mozna sie jej oprzec, jest naprawde: "pretty", "cute", the cutest baby I`ve ever seen, beautiful, gorgous"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum