Wysłany: 2008-08-04, 19:43 Moja walka... ku nadprogramowym kilogramom (:
Na początek Witam Was, zapoznałam się troszkę z zasadami tego forum, zrozumiałam i myślę, że czas najwyższy przyłączyć się (:
Zaczynałam z wagą startową 120kg - do tej pory nie mogę uwierzyć, jak mogłam się doprowadzić do takiego stanu, całe szczęście, że w końcu zrozumiałam jak siebie niszczę...
Na dzień dzisiejszy ważę 110kg, do osiągnięcia wymarzonej wagi [66kg] pozostało mi 44kg.. Kawał drogi przede mną, ale mam nadzieję, że na tym forum pomocne dusze pomogą mi w wytrwaniu tej walki (:
Na dzień dzisiejszy moj zestaw kalorii wynosił ok.1200 kcal, podam poniżej mój jadłospis:
Drugie Śniadanie [10:30]
surowa marchewka
kawa, bez cukru i bez mleka
Obiad [14:00]
jeden ziemniak, sos, kawałek mięsa nadzianego serem i pieczarkami, łyżka mizerii [śmietana z ogórkiem]
Kolacja [18:00]
to co na śniadanie
Nie czuję się syta, ani głodna..czuję się w sam raz, i w dodatku lekko... Dodam także, że po raz pierwszy udało mi się odmówić słodkości, tym razem były to lody, gdy przechodziłam koło lodówki, wpatrywałam się na te pyszności..w głowie narodziła się myśl: 'Chcesz być szczupła? To sio....' i poprostu odeszłam.. jaka dumna z siebie byłam
Jeśli każdy kolejny dzień, będzie taki jak dziś, to będę naprawdę szczęśliwa... Ważne by się nie poddać, w końcu to ja rządzę swoim ciałem i umysłem, a nie na odwrót...
ciesze sie, ze sie zdecydowalas na zalozenie wlasnego tematu
Jesli moge cos doradzic odnosnie jadlospisu - sprobuj dodac wiecej warzyw, np. kanapki mozesz hojnie oblozyc pomidorami, ogorkami, rzodkiewkami, salata; na obiad warzywa powinny zajmowac pol talerza, no i na kolacje mozesz jesc tez surowki albo zupy jarzynowe. I unikaj polaczenia ziemniaki + sos, jest bardzo tuczace.
Brawo za oparcie sie slodyczom i za pozytywne nastawienie!
I unikaj polaczenia ziemniaki + sos, jest bardzo tuczace.
to niestety wiem (:
ale jestem matką karmiącą, więc cokolwiek pożywnego muszę zjeść, ale powoli będę starała się zmniejszać porcję, i wykluczać z jadłospisu.
Dziękuję za rady, będę wiedziała jak się kierować..
Kolacja [18:00]
dwie kromki chleba, polędwica sopocka
nie przekroczyłam 1500 kcal [mam taką nadzieję]
wszystko liczone na 'oko', dokładniej będzie gdy sprawię sobie wagę kuchenną...
Indygo.m, mogę ćwiczyć, nie sądzę bym miała jakiekolwiek przeciwskazania... Codziennie biegam po schodach min. 4 razy dziennie z racji tego, że mam psa [mieszkam na 4 piętrze], i staram się wbiegać na nie, a nie człapać
Dodatkowo zawsze gdy leżę, i usypiam córkę karmiąc ją, jednocześnie staram się ruszać nogami, ćwicząc nożyce, i wymachy. Narazie na więcej czas nie pozwala, ale postaram sie dołożyć brzuszki...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum