A mnie o 9 rano zrobilo sie niedobrze. Dalej trzyma. Wymiotowac sie nie chce, tylko jakby mnie ktos w brzuch kopnal.
M ma biegunke od 2 dni. Ale go nie mdli. Jemy to samo.
W srode robilam test ciazowy, wynik wyszedl niewazny. Zrobilam wtedy, bo szlam do dentysty, a choc @ nie bylo, to mialam najpierw obiawy jak przy owu i brak zabezpieczen odpowiednich , a teraz gania mnie do toalety, jestem zmeczona, glodna i mam hustawke nastrojow troche. No, nie jest jeszcze jakos okropnie zle, ale zdarzylo mi sie ryczec bez powodu ze 2 razy, wsciekam sie latwo. Ale rownie latwo wpadam w euforie. Jak zaszlam w ciaze z Majka mialam dola na poczatku, by w sumie troche pasowalo. Nie wiem czy powtarzac test czy nie. Moze poczekam, w pon lecimy do Denver na tydzien, poczekam az wroce. Heh, nie chce teraz zachodzic w ciaze, nie mam ubezpieczenia zadnego tutaj, tylko w razie wypadku
O czym ja wtedy myslalam, jak nie myslalam!!!!
znow mi niedobrze bardziej i to wcale nie jest zabawne
piersi tez mam wrazliwsze niz zwykle a to juz calkiem nie jest zabawne, bo Majka lubi sobie pomietosic i pomamlac
z wiza tusystyczna moge miec ubezpieczenie to co mam jeszcze do konca listopada, ale ono nie obejmuje ciazy w przypadku poczecia w pierwszym roku ubezpieczenia
poza tym od grudnia drozeje prawie 2x, a jak bylo potrzebne to sie okazalo, ze dentysty tez nie obejmuje, chyba ze mi zab wybija w wypadku samochodowym czy cos takiego
wiec uznalismy z M, ze do powrotu do Jap jakow wytrzymamy bez, w razie wypadku mam i tak, a w Jap mam pelne
skoczylismy z 20-25 stopni na -3 do 6.
Jak ubrac Majke na takie przymrozki?
Mnie zawsze zimno, wiec mam tendencje do wkladania na nia za duzo, mam wrazenie
mozesz zawsze sprawdzic, czy nie ma spoconej glowki.
U nas teraz jest tak 2-4 stopnie; wkladam Emirkowi grubsze body, bawelniany golf + sweterek albo grubszy sweter juz bez golfa i na to kurtke; a na dol ma skarpetki, getry i na to cieple spodnie. Jesli jest wiatr, to zakladam mu na dol wozka pokrowiec ochronny.
Wydaje mi sie, ze jesli nosisz Majke, to mozesz ubierac ja troche lzej, bo dodatkowo grzejesz ja swoim cialem.
Nowalijka, ja niose Maje do parku, 10 min gora, a potem ona sama lata.
Wczoraj miala tak:
body bawelniane (krotki rekaw)
rajstopy
skarpetki (buty ciut za duze, takie za kostke, grube, zimowe)
bluze
kamizelke welniana (co robila i za szalik)
kurtke (dosc cienka)
czapke, co sobie sciagala wiec w sumie latala pol czasu bez niczego na glowie
Maja nie biega jeszcze tak, zeby sie spocic. Nie mamy dla niej rekawiczek niestety
i po dluzszym czasie noszenia (po poludniu) miala raczki az fioletowe z zimna. Wkladam je jej w kurtke, bo rekawy za dlugie, ale wtedy mloda sie wscieka i wyciaga. Heh, wez tu dogodz takiej
Dzis na dwor jeszcze szalikiem obwiazalam, poszla na ogrodek na 15min, a tu -3 stopnie. Oczywiscie czapke zdjela momentalnie Potem sie polozyla na ziemi i nie chciala wstac, przyszla do domu z M i tylko mama i mama, az nakarmilam ja, nie piersia (bo nie chciala) a sosem jablkowym, i sie humor poprawil...
Teraz ja pracuje ale za 30min chcialam ja do parku zabrac, zeby sie poruszala troche jednak na powietrzu.
a mi jest zimno nawet w domu, brrr... ale mi jest zawsze zimno
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum