Dziękuję, miło mi czytać, że mnie wspieracie
Mam teraz w życiu straszny młyn i stąd jestem w ciągłym biegu, a nie należę do osób lubiących szybkie tempo życia więc bardzo mnie ten stan męczy. Myślę, ze uda mi się w miarę regularnie pisywać na forum dopiero po 7 maja. W niedzielę wyjeżdżam na tydzień za granicę, w w niedzielę wracam i w poniedziałek jadę do Szczecina na jakieś badanie mózgu. Po powrocie też nie będzie lekko bo byliśmy zmuszeni rozstać się z niemal wszystkimi pracownikami jednocześnie, powodu nie napiszę ale każdy pewnie sam się domyśli przyczyny.
Podczas ostatniej wizyty w Szczecinie pani doktor uznała za zbędne kładzenie mnie do szpitala, bo choć nadal nie jest pewna diagnozy, z badań laboratoryjnych wyszło mi ze mam niestety inną chorobę często współistniejącą z toczniem (jednak na szczęście nie miałam do tej pory manifestacji jej objawów). Czuję się całkiem dobrze tylko żeby jeszcze pozbyć się zbędnego tłuszczyku, zrzuciłam od stycznia 10 kg i stanęło.
W związku z tym, ze pewna osoba z mojej rodziny zagląda (może już nie zagląda ) na to forum zastanawiałam się nad zmianą nicku, jednak doszłam do wniosku, że nie warto się ukrywać, jak ktoś lubuje się w "podglądaniu" to niech on sie wstydzi a nie ja. Zresztą w necie trzeba się liczyć z taką możliwością.
Natalia z niejadka przeistoczyła się w małego żarłacza, brzuszek jej urósł i zaczynam się niepokoić że polubiła jedzenie "na zawsze"
Na pytanie kim zostanie w przyszłości niezmiennie odpowiada:chcę wpierw wychować dzieci, będę miała chłopca i dziewczynkę
Co do dzisiejszej diety to było sporo ruchu ale w posiłkach znalazły się małe grzeszki, trochę chipsów i paczka 80g żelków. Oczywiście zjadłam to wieczorem
Sama nie wiem czemu, bo ostatnio jakoś nie mam apetytu.
Późno bardzo idę do łożka, w sobotę przyjeżdżają moi rodzice będą opiekować się ?Natalią w czasie naszej tygodniowej nieobecności, jeszcze nigdy na tak długo nie roztsałwałm się z córcią, nie wiem jak ona ot zniesie
Wróciłam, w Paryżu było cudownie
Przełożyłam jednak wyjazd do Szczecina bo po nieprzespanej nocy nie miałam sił wyruszać w długą trasę autem.
Zgonie z wcześniejszą zapowiedzią wracam na forum i do odchudzania oczywiście
Trycia nieciekawie choć wielkiego obżarstwa nie było, oczywiście do wieczora nic nie jadłam bo wybrałam się na miasto na zakupy, potem z córką do lekarki, bo stale kaszle, no i właśnie po powrocie do domu nie powstrzymałam łakomstwa.
Dzisiaj podobne śniadanie jak wczoraj. Myślę nad tym żeby coś ciepłego sobie zafundować na obiad i muszę uszykować jabłka na wieczór żeby lodówki już nie nawiedzać.
Dostałam dzisiaj zaproszenie na slub znajomego, jestem mile zaskoczona bo przyjęcie robią niewielkie.
Natalię w nocy bolał brzuszek, rano tez troszkę na niego narzekała, martwię sie troszkę bo pojechała dziś z przedszkolakami autobusem do teatru i nie wiem jak się czuje.
Pewnie nie pisałam ale byłam niedawno na usg (u mojego brata ) i wszystko ok, poza woreczkiem, wyhodowałam już sobie kamienia giganta i choć niewiele mi dokucza to jednak zajmuje już połowę woreczka, w rok urósł 5mm
Wracam do pracy, mamy rekontrolę
wczoraj wieczorem mój tata trafił do szpitala z powodu migotania serca, teraz jest pod kroplówką ale jest przytomny, po pracy jadę do niego do szpitala, niestety mam kontrole inspekcji pracy i muszę być rano w pracy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum