Wysłany: 2008-03-30, 16:55 Kolejny- podobno najlepszy - etap życia
30-za mną. Nie było tak srasznie, chociaż nie dotrzymałam postanowienia i nie schudłam.
Postanawiam:
- nie łączyć białek i węgli
- jeść 3 posiłki i 2 przegryzki
- nie jeść białego pieczywa, makaronu, ryżu (białych)
- pić dużo wody
- chodzić na basen 2x w tyg
- codziennie uśmiechać się do lustra i chwalić swoją osobę
- cieszyć się życiem
- zaakceptować własne wałki (skoro nie chcą mnie opuścić)
- ważyć się 1 i 15
- nie zażerać stresów słodyczami
- jadać śniadania
Wszystkiego dobrego z okazji urodzin i nowego etapu
_________________
**********
Sukces odniesiesz tylko wtedy, gdy sam poszukasz okoliczności, jakie ci odpowiadają!
Jeśli nie zdołasz ich znaleźć, stwórz je sobie!
**********
_________________ Czy mam dość odwagi by móc obronić swoje sny,
czy dam radę iść pod prąd?
Czy wiem, jak mam dalej żyć by mimo zgiełku sobą być?
Czy dam radę iść pod wiatr, pod prąd?
z założeniami nienajlepiej chyba przez stres, walczę z pzu (czyli z wiatrakami) i to mnie przytłacza. od poniedziałku chyba znów przejdę na warzywa i białka, nie wiem. na basen nie jeżdżę bo nie mam auta./
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum