Wysłany: 2008-03-10, 22:32 W życiu piekne sa tylko chwile...
Wstydze sie zaczynac po raz enty ,ale to właśnie w tym momencie czynie .
Moja waga doszla do bardzo wysokiego pulapu,a co za tym i wyglad bardzo ucierpial.Postanowilam sprobowac znowu.Okres wiosenny i letni mam nadzieje wykorzystac na gubienie
zbednych kg.
Błagam,nie karzcie mi wpisywac jadlospisow,bo mam do tego calkowita niechcec.Nie zapisywalam ostatnio tego co jadlam i potem musialam sie bardzo głowic .
Zwaze sie rano i powiem jak sie sprawy maja .Dokonam tez pomiarow centymetrem .
Chcialam spytac, to zdjecie na naszej klasie to z czasow SL? malutka na nim jestes..
_________________ Czy mam dość odwagi by móc obronić swoje sny,
czy dam radę iść pod prąd?
Czy wiem, jak mam dalej żyć by mimo zgiełku sobą być?
Czy dam radę iść pod wiatr, pod prąd?
_________________ Czy mam dość odwagi by móc obronić swoje sny,
czy dam radę iść pod prąd?
Czy wiem, jak mam dalej żyć by mimo zgiełku sobą być?
Czy dam radę iść pod wiatr, pod prąd?
to widzę, że nietylko ja jestem taka agentka że daję fotki szczuplejsze - ale faktycznie Trycia super na tej fotce wyglądasz! To teraz jak już dziewczyny dają do zrozumienia - nic jak tylkopowalczyć
_________________ "Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w boju"
Na wadze wczoraj rano bylo rowno 106 .Mniej jem od poniedzialku,a od wczoraj juz sie ladnie trzymam.I taki mam nastroj,ze moge gory przenosci
Tylko niestety czasu brak na wszystko.
Jak mnie ssie brzuchu,ale motywacja sie pojawila i dam rade
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum