Wczoraj padłam.
Menu ładne, wczoraj chciało mi sie słodyczy tak okropniwe, że musialam położyć się do łózka żeby o tym nie myśleć.
Poniedziałek:
Ś duży kefir truskawkowy: 225
2 kawy z mlekiem 100
L sałata z łososiem 350, zupa kalafiorowa 100
P jogurt wiśniowy 150, kawa 100
K ogorki małosolne 60
Razem: 1085
Wtorek
Ś: duży kefir lesny 225
2 kawy z mlekiem 100
L pierś kurczaka pieczona bez skory 200, surówki ( z kapusty białej z marchewką, z ogórka kiszonego z cebulką, kalafior gotowany, sałata z pomidorem) 200
P jogurt anansowy 150
K flądra 150, surowe warzywa (marchewka, ogórek, sałata, pomidor) 100, suszona gruszka 120
Razem 1245
_________________ Czy mam dość odwagi by móc obronić swoje sny,
czy dam radę iść pod prąd?
Czy wiem, jak mam dalej żyć by mimo zgiełku sobą być?
Czy dam radę iść pod wiatr, pod prąd?
wszyscy mamy ciągutki do słodyczy ... niestety... ale wszystko co zawiera cukier powinno łągodzić napady .... laktoza, fruktoza itp.
_________________
**********
Sukces odniesiesz tylko wtedy, gdy sam poszukasz okoliczności, jakie ci odpowiadają!
Jeśli nie zdołasz ich znaleźć, stwórz je sobie!
**********
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum